wtorek, 1 maja 2012

Nie lubię biegać

Nie cierpię biegać, ale dziś postanowiłem zrobić wyjątek po to aby uświadomić sobie ogrom pracy, który przede mną.

Włożyłem wypełnioną wodą butelkę do zamrażarki. Wziąłem odtwarzacz mp 3 i ruszyłem metrem na Kabaty a jest naprawdę gorąco. Nie zatrzymując się dobiegłem do mieszkania na Stokłosach. Dla niewtajemniczonych w topografię Wawy, delikatnie mówiąc - jest kawałek. Nie ma nic przyjemniejszego po takim wysiłku niż łyk zmrożonej wody. No właśnie, łyk zmrożonej wody po ciężkim wysiłku...

o 16.00 spotkanie z Gosią.

vagabond

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz