czwartek, 31 maja 2012

maj - podsumowanie

Tak, rozmowy w ostatnim czasie z symaptyczną, wyskoą brunetką nie było, ale sporo osób dostrzega diametralną zmianę na lepsze. Najbliżsi znajomi są wręcz zaszokowani moim pozytywnym podejściem do wielu spraw. Nie czuję jakiś obaw podczas podejścia, zwyczajnie nie podchodze, bo nie moge się szybko zdecydować. Kilka razy przeszkodziły w tym warunki techniczne a w innych po chwili rozmowy byłem zaitersowany tylko jak najszybszym skończeniem relacji.

Sesja, zawalam kolokwia więc nie jest dobrze. Na 1,5 tyg przed wyborami pokłóciłem się z reżyserem. Od 8 miesięcy jestśmy w trakcie przygotowywania spektaklu, więc chciałem dalej wyprodukować spektakl ale już nie jako prezes. A jednak osiagnęliśmy kompromis po szczerej rozmowie. Po raz pierwszy od dawna wyperswadowałem swoje racje i odczułem satysfakcję z tego powodu. Zostaję ze zmianą w zarządzie spowodowaną wyjazdem an Erasmusa koleżanki. Będzie dobrze.

W ostatni weekend podczas rozmowy z wykładowcą na tej gorszej uczelni poczułem się jak śmieć. Nie ze względu na braki w wiedzy. Ze względu na podejście wykładowcy: chama, gbura, prostaka jarającego fajki w pomieszczeniu i dmuchającego perfidnie wprost na mnie. Wtedy zrozmiałem (a właściwie wiedziałem to już wcześniej jednak teraz zrozumiałem to ostatecznie i dobitnie) jakie stosunki mogą panować między pracodawcą i pracownikiem. Nie chce tak żyć i pracować dlatego choćbym miał ciosać zapałki i wkładać je we własnoręcznie sklejane pudełka to będę miał własną firmę.

Przyszła refleksja:
co w życiu naprawde lubię robić?
i kolejna:
jak to robić w taki sposób w jaki nie robił tego nikt inny?

znalazłem niszę związaną z czymś co od 22 lat życia jescze nigdy mi się nie znudziło! mam świetną nazwę i wizję, która wymaga dopracowania żeby portal (tak portal) rósł w siłę jednocześnie sprawiając mnie i ludziom go odwiedzającym przyjemność przynosząc kasę właścicielowi i zapewniając mu ciekawe życie :) ale na razie zostawiam to do 'po sesji'.

W ramach stowarzyszenia i organizacji festiwalu będę poszukiwał sponsorów. Drukują się wizytówki. Fajnie :D

Zbliża się euro i wakacje podczas których chcę cały czas poświęcić na wizualną i mentalną zmianę siebie. Potrzebuję kasy. Od 2 tygodni analizuję możliwe rozstrzygnięcia w meczu otwarcia. Część kasy już obstawiłem. Jeśli wygram będę ustawiony! czas dograć pewne kwestie związane z wakacjami i to + sesja są teraz głównymi celami.

vagabond

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz